Stefano i Roberto Casarotto – niedaleko pada jabłko od jabłoni

Podziel się:

W tym przypadku to przysłowie tyczy się nie tyle jabłoni, co jabłka – Roberto Casarotto (51 l.) jeszcze rok temu ważył około 90 kg, a w tym momencie jego waga pokazuje jedynie 77. Jak to się stało?

Mój syn Stefano zainspirował mnie do wyrzeźbienia mojego ciała. Zdecydował się wziąć udział w zawodach, a ja dołączyłem do niego. Zaczęliśmy bardzo ciężko trenować i pomagaliśmy sobie nawzajem.

Efekty dla samego syna musiały być zdumiewające. Zobaczcie jak panowie prezentują się razem.

 

W każdym wieku można wyglądać oraz czuć się świetnie. Wielu z nas może zazdrościć tego wielkiego bicepsa. Ma ponad 41 cm! Roberto połknął bakcyla i zaczął na poważnie interesować się kulturystyką.

Zacząłem poważnie traktować kulturystykę we wrześniu 2016 roku. Moim celem był udział w zawodach w maju 2017 roku. Zająłem szóste miejsce w Ifbb Nord Italia w kategorii men’s physique over 40, a w listopadzie zająłem drugie miejsce w kategorii Men’s physique master 40.

View this post on Instagram

#startingwork

A post shared by Roberto Casarotto (@robertocasarotto1966_ifbb) on

W każdej wypowiedzi Roberto podkreśla jak wdzięczny jest swojemu synowi za inspirację oraz codzienną motywację do tego, aby stawać się coraz lepszym. Ojciec podkreśla, że bardzo często trenują razem z synem.

Trening we dwójkę jest ważny. To pozwala na dojście do granic możliwości. Nie byłem zadowolony z mojego ciała. Zawsze widziałem innych ludzi o idealnej sylwetce i zdecydowałem, że tego właśnie chcę. Trenuję cztery razy w tygodniu przez dwie godziny. Kiedy zbliżam się do daty zawodów, ćwiczę pięć lub sześć razy w tygodniu.

View this post on Instagram

#ifbb_nord Italia 2017 #competitions #competitionprep

A post shared by Roberto Casarotto (@robertocasarotto1966_ifbb) on

Trudno odróżnić ojca od syna. Pozując razem raczej wyglądają jak bracia albo koledzy z siłowni. Ciekawi jesteśmy czy wy trenujecie z rodzicem lub dzieckiem? Dajcie znać w komentarzach i pochwalcie się swoimi osiągnięciami!

View this post on Instagram

The Place has come. My son Best friend

A post shared by Roberto Casarotto (@robertocasarotto1966_ifbb) on

View this post on Instagram

#playinghard #workoutmotivation #change #changes

A post shared by Roberto Casarotto (@robertocasarotto1966_ifbb) on

View this post on Instagram

#workoutmotivation

A post shared by Roberto Casarotto (@robertocasarotto1966_ifbb) on

 

Oceń artykuł:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *